sobota, 15 lutego 2014

"Bananowiec z nutą orzechową"

Bananowiec z nutą orzechową


Autor: Halina Joskowska Opublikowano: 14 lutego 2014 r. Słowo banan pochodzi prawdopodobnie od arabskiego słowa banan, co oznacza palec, lub afrykańskiego języka wolof, w którym rośliny te określa się mianem banaana. Właściwie nie wiadomo, kiedy zaczęto uprawiać banany, ale z całą pewnością jest to jedna z najstarszych tego typu roślin. Niewykluczone, że właśnie o owocach bananowca wspomina Stary Testament we fragmencie mówiącym o gigantycznej
gałęzi, którą emisariusze Mojżesza odcięli w dolinie Szkol, w pobliżu Hebronu. Banan prawdopodobnie pochodzi z południowo-wschodniej Azji, jednak nie wiedzieć w jaki sposób rozprzestrzenił się po drugiej stronie globu na Karaibach i Ameryce Środkowej. W VI w n.e. rósł w najlepsze w Etiopii, a w ciągu następnych stuleci opanował niemal całą Afrykę. W XV w. znany był Portugalczykom i Hiszpanom, jednak w chłodniejsze regiony Europy zawitał stosunkowo późno - w XIX w. Może i późno, ale całe szczęście, że w ogóle do nas dotarł, bo przecież walory zdrowotne są nieocenione. Te podłużne jagody zawierają: skrobię, cukry (połowa to sacharoza, resztę stanowi glukoza i fruktoza), białko, tłuszcze, witaminę C, B, PP oraz wiele składników mineralnych: potas, magnez, żelazo, miedź, cynk, fosfor, jod i mangan. Warto dodać, że zawartość potasu w jednym owocu, to aż 380 miligramów, czyli tyle, ile wynosi nasze dzienne zapotrzebowanie na ten składnik. Ważna jest świadomość tego co jemy, dlatego grzechem byłoby nie wykorzystać banana w kuchni i poznać jego zalet smakowych, nie tylko na surowo. Kontynuując mój tok myślowy przygotowałam ciasto bananowe okraszone orzechami włoskimi i laskowymi z dodatkiem miodu. To jest wypiek dla wszystkich miłośników ciast wilgotnych o wyrazistym smaku, które są najlepsze drugiego dnia. Niestety tej teorii nie sprawdziłam, bo kiedy ciasto dochodziło w piekarniku, pojawili się goście i delektowaliśmy się nim na ciepło. Chyba smakowało, bo patera dość szybko opustoszała i otrzymałam pochlebne opinie. Podczas pieczenia kuchnia wypełniła się słodkim aromatem bananów, więc przepis na pewno powtórzę:-)
Bananowiec z nutą orzechową Autor opinii: Halina Joskowska, data przesłania: 13 lutego
Aromatyczny bananowiec z nutą orzechową! 
Niezwykle pyszne ciasto, w którym słodycz bananów jest zrównoważona nutą orzechową, proste i szybkie w wykonaniu, doskonałe na śniadanie i podwieczorek:-) 
Oceny: 4,8 
Czas przygotowania: 15 min Czas pieczenia: 1 godz. i 30 min Łączny czas: 1 godz. i 45 min
Rozmiar porcji: 1 średni kawałek

 



Składniki: 

Źródłem inspiracji był przepis pochodzący stąd :-) 
  • banany: 380 g (ok. 4) 
  • orzechy włoskie: 100 g 
  • orzechy laskowe: 100 g 
  • jajka: 2 
  • domowy cukier waniliowy: 16 g 
  • masło (roztopione i ostudzone): 70 g 
  • płynny miód akacjowy: 30 g 
  • mąka pszenna lub orkiszowa (można wymieszać pół na pół): 185 g 
  • proszek do pieczenia: 1 łyżeczka 
  • soda: 1 łyżeczka 
  • cynamon: 1 łyżeczka 
  • cukier trzcinowy: 100 g 
  • cukier trzcinowy: 1 łyżka 

Przygotowanie:

  • 3 banany i orzechy miksuję na gładką masę, następnie dodaję do nich jajka, wanilię, miód i masło miksuję,
  • w drugim naczyniu łączę mąkę, proszek, sodę, cynamon i cukier 
  • łączę z masą bananowo-orzechową, chwilę miksując 
  • keksówkę o wielkości 23*13 cm, smaruję masłem i posypuję bułką tartą 
  • przekładam do niej masę 
  • czwartego banana obieram, kroję na pół, następnie dwie połówki kroję wzdłuż na długie plastry i układam na wierzchu ciasta, posypuję cukrem

  • piekarnik nagrzewam do 160oC 
  • wstawiam ciasto i piekę około 1,5 godziny 
  • studzę w blaszce 
  • podczas pieczenia nie należy otwierać piekarnika, bo ciasto w początkowej fazie opada, rośnie dosyć wolno, ale wypełniło całą blaszkę


                                                          Smacznego!!!

 Tagi: banany, orzechy włoskie, orzechy laskowe, domowy cukier waniliowy, płynny miód akacjowy, cynamon, cukier trzcinowy;

3 komentarze :


  1. To ciasto powstało pod wpływem impulsu, który wywołała Pani na naszym lokalnym ryneczku , sprzedając wielką reklamówkę pysznych bananów za 5 zł...
    Serdeczności :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć :) super blog i niesamowite przepisy:) z przyjemnością będę ich próbowała:) zapraszam do mnie do obserwowania:) http://agaslodziak.blogspot.com/ :) pozdrawiam Agata:)

    OdpowiedzUsuń

  3. Bardzo dziękuję za odwiedziny i serdecznie zapraszam. Na pewno zajrzę do Ciebie.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo :)))